Kreatywnie z dziećmi | lifestyle

Aplikacje ciążowe – czyli bądź na bieżąco z rozwojem maluszka.

26 czerwca 2017

Na rynku jest wiele darmowych aplikacji ciążowych zarówno w języku polskim jak i angielskim. Gdy dowiedziałam się, że jestem ciąży postanowiłam przetestować najpopularniejsze z nich i opisać na blogu, lecz zmieniłam zdanie. Zarekomenduje Wam tylko dwie z nich, które przetrwały ze mną do końca ciąży i okazały się niezwykle przydatne również podczas porodu.

Moja ciąża

Pobierz tutaj

Pierwszą z nich jest aplikacja Agory – Moja Ciąża. Na stronie startowej jako główną informację wyświetla tydzień ciąży, szacowaną wagę i wzrost dziecka oraz ilość dni do porodu. Bez tej szybkiej ściągi prawdopodobnie nigdy nie wiedziałabym czy to 25 a może już 28 tydzień. Dodatkowo aplikacja posiada:

  1. Kalkulator wagi – pomaga monitorować na bieżąco przyrost wagi, dzięki czemu w porę ustrzeżemy się przed nadwagą oraz niedowagą, która może być równie niebezpieczna dla dziecka.
  2. Opis przebiegu ciąży – każdy tydzień jest szczegółowo opisany pod kątem rozwoju płodu i zmian jakie mogą zachodzić w naszym organizmie, a także ciekawostki i ważne informacje, o których powinnyśmy pamiętać podczas ciąży.
  3. Organizer – bardzo rozbudowany, do którego możemy dodać wizyty lekarskie, zalecone badania, przypomnienie o lekach, zapisać symptomy jakie nas martwią lub inne pytania, które chcielibyśmy np. zadać lekarzowi podczas wizyty. Dodatkowo mamy listę zakupów, spis rzeczy niezbędnych do szpitala oraz wyprawkę dla dziecka. Wszystkie listy możemy samodzielnie modyfikować usuwając, zmieniając czy dodając własne podpunkty, a także ustawiać przypomnienia.
  4. Imiennik – opcja która została dodana w niedawnej aktualizacji. Mamy do wyboru długie listy imion oddzielnie dla chłopców i dziewczynek. Przeglądając je możemy zaznaczać te które nam się spodobały, tworząc własne zestawienia z imionami. Bardzo pomocne przy podejmowaniu ostatecznej decyzji. Dodatkową ciekawostką są artykuły opisujące najrzadziej i najczęściej wybierane imiona w Polsce z ostatnich dwóch lat.

I’m Pregnant

Pobierz tutaj

Druga aplikacja, która okazała się niezwykle przydatna, zwłaszcza w dniu porodu, to I’m Pregnant. Jej interfejs jest bardzo minimalistyczny i przejrzysty, bez zbędnych zdjęć bobasów czy innych ozdobników. Większość opcji dostępna jest jako widgety z poziomu strony startowej.

Podobnie, jak w poprzedniej aplikacji, jako pierwsza wyświetla się informacja o tygodniu ciąży z genialną, wizualną skalą, podzieloną dodatkowo na trymestry i informacją ile zostało nam dni do daty porodu. Kolejną opcją jest szczegółowy opis każdego tygodnia z podziałem na zmiany zachodzące w dziecku, w nas oraz ciekawostki.

W porównaniu do poprzedniej aplikacji system notatek jest nieco mniej rozbudowany, posiada podstawowe opcje jak wizyta lekarska, tabletki i symptomy, wszystko z możliwością ustawienia przypomnień. Natomiast kalkulator wagi z przejrzystym wykresem bije Moją Ciążę na głowę. Dzięki niemu od razu wiedziałam czy waga rośnie równomiernie oraz na jakim poziomie zalecanej wagi dla mojego wzrostu aktualnie się znajduję.

Dodatkowe elementy których nie ma w Moja ciąża to:

  1. Narzędzie do ćwiczenia mięśni Kegla – każda z nas wie dlaczego warto je ćwiczyć i jak często o tym zapominamy, a aplikacja regularnie nam o tym przypomina. Możemy ćwiczyć same lub ustawić czas oraz częstotliwość ćwiczeń i zaciskać mięśnie w rytm dźwięków aplikacji.
  2. Licznik kopnięć – może okazać się przydatny zwłaszcza gdy nasza ciąża nie przebiega prawidłowo i lekarz zaleci nam monitorowanie ruchów płodu. Aplikacja zapisuje każdy pomiar z informacją o dacie, ilości kopnięć i czasem w jakim pomiar został dokonany. Świetna baza danych podczas wizyty lekarskiej.
  3. Licznik skurczy – warto zainstalować I’m pregnant choćby tylko dla tego narzędzia. Gdy nadchodzi czas porodu i zaczynają się skurcze, wierzcie mi, łatwiej wcisnąć jeden przycisk w aplikacji niż sprawdzać zegarek i zapisywać na kartce czas i długość trwania skurczu.  A jak wiadomo, pierwsze pytanie na izbie przyjęć będzie dotyczyło właśnie częstotliwości skurczy.

Poza tym, z menu bocznego, mamy dostęp do szerokiej gamy artykułów, a także przydatnej listy rzeczy do szpitala dla nas i dziecka, którą możemy dowolnie modyfikować.

I’m pregnant oraz Moja Ciąża to moje faworyty, które sprawdziły się w stu procentach i z czystym sumieniem mogę je Wam polecić. A może macie już swoje ulubione aplikacje? Dajcie znać w komentarzach, z chęcią je przetestuje na wypadek kolejnej ciąży.

App-Screens-Showcase-Presentation

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *